Relacja z DNIA SKUPIENIA DLA RODZIN

W sobotę, dnia 27 października 2012 dane nam było po raz kolejny wziąć udział w rodzinnym dniu skupienia organizowanym przez Siostry Uczennice Krzyża w parafii św. Jadwigi Śląskiej w Poznaniu.

Tytuł spotkania „Randka w Kanie Galilejskiej” brzmiał i tajemniczo i zachęcająco.

Tym razem gościem spotkania był pan Wiesław Gajewski, specjalista nauk o małżeństwie i rodzinie oraz prelegent na kursach specjalistycznych dotyczących płciowości człowieka.

Spotkanie podzielone było tradycyjnie na dwie konferencje. Pierwsza część poświęcona była podróży do źródeł oblubieńczej miłości, których ewangelicznym obrazem jest Wesele w Kanie Galilejskiej.

W bardzo popularnym uproszczeniu mówi się, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. Kobiecość i męskość to jakby dwa światy. Każdy z nich charakteryzuje się swoistymi cechami, które mają swoje odpowiedniki u płci przeciwnej.

Wspólnie zastanawialiśmy się, czy taki podział jest prawdziwy, sprawiedliwy, niezmienny, czy też może archiwalny.

Druga konferencja była dla mnie osobiście wyjątkowo interesująca i odkrywcza. Pochylaliśmy się nad zagadnieniem wychowania seksualnego naszych dzieci. Zastanawialiśmy się nad tym, kiedy zaczyna się wychowanie seksualne dziecka? Jaki związek z wychowaniem seksualnym mają takie czynniki jak: funkcjonowanie młodego człowieka w grupie rówieśniczej, zainteresowania i życiowe pasje, bunt i mocowanie się z dorosłymi, podążanie za marzeniami. Uświadomiliśmy też sobie, jak potężną wobec żywiołów zagrażających młodemu pokoleniu jest miłość rodzicielska.

Jestem szczęśliwa, że mogłam wraz z mężem i córkami uczestniczyć w tak pięknym spotkaniu. Dla nas nie jest to jedynie okazja do tego, by się czegoś nauczyć (a wiadomo, że człowiek uczy się do końca życia…), ale też by spotkać innych rodziców, by zobaczyć znajome twarze – których jest Bogu dzięki coraz więcej z roku na rok – by pobyć ze sobą i się nad sobą zastanowić.

I choć żal, że się skończyło, to pozostaje nadzieja, że za pół roku się spotkamy.

Dziękujemy!

Katarzyna i Piotr Remlein