Refleksje

O potrzebie Zesłania Ducha Świętego – daru rozumu, wiary i poznania

Niebawem, dnia 8 czerwca czcić będziemy trzecią dla katolików pod względem ważności Uroczystość : Święto Zesłania Ducha Świętego. Jak co roku jest ono przez medialny, handlowy i bankowy triumwirat uporczywie pomijane, w przeciwieństwie do Świąt Wielkanocy oraz Bożego Narodzenia. Nie słyszy się zewsząd przypominania i nawoływania do zakupów okolicznościowego prezentu od ”Zesłaniowego” św. Mikołaja czy „Zajączka”, no i oczywiście pobrania łatwo dostępnego kredytu z tej okazji.
Czytaj dalej

Austriackie gadanie na wizji

No i mamy kolejny temat zastępczy. Wałkować się będzie do znudzenia swoistą kiełbasę wyborczą z importu o kryptonimie ” broda „. Otóż… Austria, spadkobierczyni dumnego i potężnego Austro – Węgierskiego Cesarstwa Habsburgów ( choć niezbyt dobrze się w Polsce kojarzącego ), państwo ze służbą dyplomatyczną, potrafiącą wmówić światu, że Hitler był Niemcem a Mozart Austriakiem ( choć naprawdę było odwrotnie ), Ojczyzna Straussów, sernika oraz sznycla wiedeńskiego reprezentowana była na „festiwalu wizji euro” przez nijakie dziwo o nazwisku Kiełbasa, które raczej przywodzi na myśl zakwestionowaną przez Sanepid wątrobiankę aniżeli salami… Conchitę Wurst.
Czytaj dalej

O Ukrainie nieco z boku….

Wszyscy jesteśmy zainteresowani wydarzeniami, dziejącymi się na Ukrainie. My Polacy, którzy nieraz przeżyliśmy i pokonaliśmy totalitaryzm chętnie wspieramy wolnościowe oraz demokratyczne aspiracje Ukraińców. Z obawą i niepokojem oczekujemy końca pozytywnych przemian, których proces niewątpliwie zapoczątkowany został na kijowskim Majdanie pod koniec ubiegłego roku.
Czytaj dalej

Powstanie Listopadowe według Mickiewicza czyli… zegar tyka.

Jeszcze uniesieni czczeniem Święta Niepodległości a już niebawem obchodzić będziemy kolejną rocznicę wybuchu trwającego prawie rok Powstania Listopadowego (1830r.). Pomijając stronę batalistyczną i wojskową Powstania niezwykle cenną wydaje się być choćby pobieżna charakterystyka stanu polskiego społeczeństwa w tamtym okresie i mogące się wprost kojarzyć porównania z jego obrazem dzisiejszym. Na pewno pomocą służyć tu może geniusz wieszcza narodowego Adama Mickiewicza, tak dziwnie jakoś ostatnio działaniami Ministerstwa Edukacji Narodowej (!) wypieranego ze świadomości młodego pokolenia.
Czytaj dalej

Czy tylko „mądrej głowie dość dwie słowie” ?

Któż z nas, biorąc udział w różnego rodzaju oficjalnych czy prywatnych spotkaniach nie był świadkiem słownego lapsusu, wypowiedzianego przez jednego z uczestników ? Ba, sam nie był autorem takiej językowej gafy. Ot, dla przykładu ktoś może tłumaczyć swoje zmęczenie słowami; ” ach wybaczcie – wczoraj jadąc do Warszawy przejechałem ponad 700 km”. Prawie każdy, każda mądra głowa potraktuje ten lapsus z pobłażaniem, przyjmując oczywiście do wiadomości sam powód zmęczenia. Pomyśli w dodatku, że tłumaczący sam może dokona poprawki o przejechanej wczoraj trasie.
Czytaj dalej

Sęk

Któż z nas nie oglądał, nie pamięta kultowego skeczu kabaretu „Dudek” z początku lat 70-tych ub. wieku, kiedy to Beniek Rappaport dzwonił do Kuby Goldberga w sprawie „interesu do zrobienia”. Temat dla zaspanego Kuby był merytorycznie banalnie prosty i zrozumiały : „Friedmann ma weksel Szapira z żyrem Glassa, rewindykator jest Barmsztajn…On daje 20 procent, franco loko towar jest u Lutmana, tylko ten towar jest zajęty przez Honigmana z powodu weksel Reuberga. Za ten weksel Reuberga można dostać gwarancję od jego teścia Rozencwajga, tylko on jest przepisany na Rozencwajgową, a Rozencwajgowa jest chora. Co by i nie było , to my dziedziczymy dwadzieścia procent, tylko Lutman musi mieć pewność, ze go Honigman nie wypuści, oczywiście, jeżeli Rozencwajgowa jeszcze dziś się przeniesie na łono Abrahama”.
Czytaj dalej

Prawdy niedokończone

Ostatnio media obiegła radosna informacja o przełomowym znaczeniu i sukcesie Rządu. Pierwszy raz bowiem od 1989 roku wartość eksportu była większa od importu. I właściwie na tym stwierdzeniu skończyła się informacja ekonomiczna a zaczęła radosna propaganda wieszcząca koniec kryzysu gospodarczego, że najgorsze już za nami a Rząd PO-PSL z dzielnym Premierem na czele odniósł kolejne zwycięstwo.
Czytaj dalej

Wakacyjne licho

Kto stawiał na sezon ogórkowy w polityce srodze się przeliczył. Starsze w druku media, będące na pierwszej linii walki o miłość dla zwierząt są w kropce. Jak tu ideowo pogodzić przegłosowany zakaz uboju rytualnego z groźbą – zapewne celem uniknięcia śmierci głodowej – wyjazdu z Polski naczelnego rabina i spowolnienia procesu przywracania do życia w symbiozie Żydów i Polaków.
Czytaj dalej

Frajerskie powielania

Czytając o czasach apogeum zbrodniczych czystek stalinowskich można się dowiedzieć, iż niejednemu do końca wierzącemu w komunizm tuż przed rozstrzelaniem z młodej piersi się wyrwało: „Niech żyje Stalin”. Zapewne też niejeden polski działacz komunistyczny, więziony w sowieckim łagrze do końca był przekonany, że … „gdyby Stalin o tym wiedział, to na pewno na to gnicie by nie zezwolił „. Czy jednak naprawdę tak myślał, czy naprawdę wierzył w Stalina czy tylko po prostu nie chciał umierać darmowo jak … oszukany i wykorzystany frajer.
Czytaj dalej

Wakacje nie wolne od nauki.

Zapewne niejeden z nas spotkał się już z matematycznym żartem, podchwytliwie udowadniającym – przy zastosowaniu błędnego i fałszywego założenia – jakoby 1 złoty miałby mieć wartość 1 grosza, zgodnie z następującym równaniem :
1 zł = 100 gr. = 10 gr. x 10 gr. = 0,1 zł x 0,1 zł = 0.01 zł = 1 grosz.
Wystarczy wykształcenie podstawowe czy obecnie gimnazjalne, nawet niekoniecznie z zacięciem do matematyki, by wyłapać w którym miejscu próbowano niezauważalnie „przemycić” formalny błąd. Można powiedzieć … przekłamanie.
Czytaj dalej