Tekst homilii ks. bpa Zdzisława Fortuniaka wygłoszonej z okazji 35-lecia powstania parafii św. Jadwigi Śląskiej

PARAFIA NA SŁUŻBIE ZBAWIENIA.

Poznań – św. Jadwigi Śląskiej, 16.X.2014 r.

1. Święto patronalne parafii, to jakby imieniny parafii. Z tegorocznymi imieninami łączycie też świętowanie – można rzec – 35 -tych urodzin Waszej parafialnej wspólnoty. Imieniny i urodziny.
Parafia na dawnym Osiedlu Plewiska otrzymała wezwanie św. Jadwigi zwanej Śląską. Dlaczego tak się stało? Historia przekazuje nam, że święta księż- na Jadwiga, która pochodziła z Bawarii przeniosła się do Wrocławia i została żoną Henryka, zwanego Brodatym. Była dobrą matką i żoną. Po śmierci męża natomiast złożyła śluby zakonne. Jadwiga umiała dostosować się do polskich obyczajów i posługiwała się językiem polskim. Zasłynęła troską o biednych oraz chorych. Współczesny Świętej kronikarz napisał, że Jadwiga „świadczyła dobroczynną pomoc wspólnotom i poszczególnym osobom zakonnym przebywającym wewnątrz lub poza klasztorem, wdowom, i sierotom, słabym i chorym, trędowatym i więźniom, podróżnym, matkom wychowującym małe dzieci. Ni- komu spośród tych, którzy przychodzili szukać u niej pomocy, nie pozwalała odejść bez wsparcia”.
Jadwiga przyczyniła się też do budowy kościołów. Ta działalność sprawiła, że przedstawia się ją z kościołem na ręce i po tym atrybucie najprościej poznaje się jej obrazy i figury. Gdy więc w okresie Polski zwanej „Ludową”, Kościół wraz z Narodem znalazł się w trudnym położeniu, co przejawiało się między innymi w tym, że nie było możliwości budowy nowych świątyń – a wymagały tego szczególnie powstające osiedla i rozbudowujące się miasta- udano się po pomoc do św. Jadwigi. Kiedy sytuacja zaczęła się zmieniać i mogły wreszcie powstawać nowe kościoły, postanowiono, że skoro przyzywamy w tej trudnej sprawie wstawiennictwa św. Jadwigi, to trzeba , aby jedna ze świątyń otrzymała jej wezwanie. Wybór padł właśnie na – jak wówczas mówiono – osiedle Plewiska, w którym przecież też nie było łatwo otrzymać pozwolenie na budowę. Jesteście więc i pod tym względem świadectwem tamtych czasów.

2. Kościoły stawiamy po to, by mogły przy nich powstać wspólnoty parafialne, tak jak Wasza trzydzieści pięć lat temu. Czy jednak parafia jest taka ważna?
Człowiek przypisany jest do dwóch kręgów wartości. Pierwszy z nich to ten, w którym liczy się codzienny chleb, ubranie, buty, a pieniądze w sakiewce. Ten krąg sam w sobie nie ma nic ujemnego. Tak też rozumiała to św. Jadwiga, która w czasie klęski obniżała czynsze poddanym, nakazywała rozdawać żywność, darowała grzywny karne. Dobrze odczytała Ewangelię i zrozumiała, że Pan Jezus też się włączył w ten krąg wartości. To prawda, że nigdzie nie jest powiedziane, że Jezus brał do ręki pieniądze, ale były one użyteczne w najbliższym Jego otoczeniu i sam z nich korzystał. Ewangelia wspomina też, i to nie jeden raz, że Pan Jezus myślał i mówił o zwykłym chlebie oraz o głodnych ludziach. Stawiał również uczniom pytania: ile macie chlebów? Ile macie pieniędzy we wspólnym trzosie? – a pytając patrzył na ludzi, którzy przyszli z daleka, aby Go słuchać.
Tego kręgu wartości Chrystus więc nie potępił, ale go uświęcił, a sprawę codziennego chleba umieścił nawet w najświętszej modlitwie, jakiej nas nauczył. „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…” Nie można jednak przeoczyć, że wartości te, same w sobie przecież nie złe, kryją w sobie niebezpieczeństwo. Polega ono na tym, że serce człowieka może wejść za pieniądzem do przysłowiowej sakiewki, za sercem może tam wejść sumienie, a za sumieniem wszystko inne. Duch ludzki idzie wówczas w niewolę wartości materialnych i człowiek zaczyna tak postępować, jakby to one stanowiły jedyny skarb godzien ludzkiego serca, jakby liczyło się tylko to. A przecież jesteśmy dziećmi nadziei dóbr przyszłych, dziećmi przyszłości. W Ewangelii żadna inna myśl nie powtarza się tyle razy, co nauka o zbawieniu i życiu wiecznym. Ona stanowi punkt wyjścia nauki Pana Jezusa i jest jej końcem.

3. Pan Bóg pragnie zbawienia wszystkich ludzi i udziela łaski zbawczej wiadomymi tylko sobie drogami, ale zawsze łaska ta udzielana jest za pośrednictwem Chrystusa w Duchu Świętym i ma tajemniczy związek z Kościołem, który jest narzędziem zbawienia całej ludzkości. Kościół traktuje więc inne religie świata z prawdziwym szacunkiem, ale jednocześnie odrzuca przekonanie, że ,jedna religia ma taką samą wartość jak inna”. Ludzie poza Kościołem znajdują się w sytuacji bardzo niekorzystnej w porównaniu z tymi, którzy posiadają w Kościele pełnię środków zbawczych.
W życiu i działalności Kościoła uczestniczy parafia. Praktycznie, to właśnie przez parafię znajdujemy się w tej wspomnianej lepszej sytuacji. W adhortacji apostolskiej Ojca Świętego Franciszka zaczynającej się od słów „RadośćEwangelii…” czytamy: „Parafia jest formą obecności Kościoła na terytorium, jest środowiskiem słuchania Słowa, wzrostu życia chrześcijańskiego, dialogu, przepowiadania, ofiarnej miłości, adoracji i celebracji.” Jeżeli się z uwagą wsłuchamy w te określenia, łatwo zauważymy, że odnoszą się one do tego, co w parafii dzieje się, czy dziać się powinno: a więc słuchanie Słowa Bożego, głoszenie Słowa Bożego, katechizowanie, ofiarna miłość – Caritas, adoracja, celebracja, czyli szczególnie niedzielna Eucharystia…
Zadania parafii są więc piękne i bardzo ważne. By mogły być zrealizowane, by powiodła nam się – jak mówi Ojciec Święty Franciszek – odnowa parafii, konieczny jest jeden warunek: parafia musi stanowić kościelną wspólnotę, koś cielna rodzinę! Tu jest klucz do wszystkiego! Spróbujmy sobie wyobrazić, o co idzie w rodzinie, kiedy ludzie dobrze czują się w domu, w rodzinie… To jest obraz życia parafialnego, do którego należy dążyć…
Od powstania Waszej parafii upływa 35 lat. Wielu z Was pamięta dobrze jej początki, ale wielu też, i to bardzo zasłużonych dla parafii już odeszło. Wspominamy ich z wdzięcznością i prosimy dla nich o pełnię zbawienia. Dzisiaj losy i oblicze parafii zależą od Was. Od Waszej współpracy z kapłanami. Mówimy więc Wam: Kochajcie parafię, która jest kościelną rodziną i odnajdujcie w niej swoje miejsce przez aktywne uczestnictwo w parafialnych wspólnotach. Niech wspiera Was w tym Święta Patronka Jadwiga, o której napisano, że „gdy brakowało jej ludzkich środków do działania i sama czuła się wyczerpana fizycznie, przedziwną mocą Chrystusowej męki potrafiła wykonać wszystko, czego oczekiwali od niej bliźni przychodzący z prośbą w jakiekolwiek potrzebie. Wszystkim, którzy się do niej uciekali w nadziei uwolnienia od nieszczęść, tak duchowych, jak cielesnych, udzielała pomocy zgodnie z łaskawą wolą Bożą”.
Niech tej pomocy i Wam udziela. Amen.