O potrzebie Zesłania Ducha Świętego – daru rozumu, wiary i poznania

Niebawem, dnia 8 czerwca czcić będziemy trzecią dla katolików pod względem ważności Uroczystość : Święto Zesłania Ducha Świętego. Jak co roku jest ono przez medialny, handlowy i bankowy triumwirat uporczywie pomijane, w przeciwieństwie do Świąt Wielkanocy oraz Bożego Narodzenia. Nie słyszy się zewsząd przypominania i nawoływania do zakupów okolicznościowego prezentu od ”Zesłaniowego” św. Mikołaja czy „Zajączka”, no i oczywiście pobrania łatwo dostępnego kredytu z tej okazji.

Nawiasem, można wyrazić zdziwienie, że konsorcjum tych środowisk nie wylansowało jeszcze do tej pory symbolicznego gołębia z białej czekolady, dostępnego w nieprzebranym wyborze pod względem smaku, wielkości oraz … rozpiętości skrzydeł. Najwyraźniej więc proces skomercjalizowania tego Święta – daru mądrości, poznania i wiary wymaga dłuższego czasu.

Żyjemy przecież w Kraju, w którym ustawicznie na wiele sposobów zwalczana jest religia chrześcijańska. Nie tak dawno dla przykładu z lubością powtarzano w mediach fakt praktycznego zamęczenia na śmierć starszej kobiety przez syna i synową, którzy chcieli wypędzić z ciała matki szatana. Z lubością powielano informacje, popartą wypowiedziami sąsiadów o głębokim katolicyzmie sprawców, o codziennym chodzeniu do kościoła itp. Należy się domyślać, że gdyby dziennikarze posiedli wiedzę, iż sprawcy są członkami „antysystemowej” partii bądź członkami Rodziny Radia Maryja na pewno nie omieszkaliby tych faktów sprawnie uwypuklić. Umiejętnie przemycany był przekaz : ot, wzajemnie się uzupełniający prymitywni ludzie z podobną religią no to i skutek musi być taki, a nie inny. Zabrakło jednak prostej i wyjaśniającej refleksji, że to nie sprawa religii tylko głupoty. Że religia i rozum muszą iść w parze. Jeśli religia bowiem znacznie wyprzedza rozum to mamy faktycznie do czynienia z plenieniem się zabobonów, gdy jest natomiast odwrotnie szerzy się ateizm.

Zabrakło informacji i próby wyjaśnienia dlaczego w tym katolickim kraju łączna liczba zarejestrowanych lub potajemnie działających wielorakiej maści wróżek, domorosłych egzorcystów oraz innych samozwańczych ekspertów przekracza już 100 tys. osób i jest trzykrotnie większa od ilości katolickich osób duchownych.

Dlaczego w Polsce, żeby na drzwiach gabinetu mieć napisane „Psycholog” należy uczyć się i zaliczać różnego rodzaju certyfikaty przez ponad 20 lat, podczas gdy umieszczenie tabliczki z napisem „Porady psychologiczne” wymaga praktycznie spełnienia „aż” trzech warunków: ukończenia 18 lat, zaliczenia szkoły podstawowej oraz zarejestrowania działalności gospodarczej. Chciałoby się spytać: gdzie tu rozum, gdzie logika. Czyste szaleństwo. Ale – jak to już dawno odkrył Szekspir – w nim to właśnie należy doszukiwać się metody. Tego sposobu „otwarcia się” na nowe społeczeństwo, składające się z jednej strony z ateistów z drugiej zaś z zabobonnych mędrków. Dlatego tak bardzo nam wszystkim oraz Polsce potrzebne jest to Święto … Zesłania Ducha Świętego.


30.05.2014 Jacek Zalewski