Wakacje nie wolne od nauki.

Zapewne niejeden z nas spotkał się już z matematycznym żartem, podchwytliwie udowadniającym – przy zastosowaniu błędnego i fałszywego założenia – jakoby 1 złoty miałby mieć wartość 1 grosza, zgodnie z następującym równaniem :
1 zł = 100 gr. = 10 gr. x 10 gr. = 0,1 zł x 0,1 zł = 0.01 zł = 1 grosz.
Wystarczy wykształcenie podstawowe czy obecnie gimnazjalne, nawet niekoniecznie z zacięciem do matematyki, by wyłapać w którym miejscu próbowano niezauważalnie „przemycić” formalny błąd. Można powiedzieć … przekłamanie.

Matematyka to nie nauka o życiu, ale …. królowa nauk. I tak w codziennym zmaganiu się o lepsze jutro często nie zauważamy jak systematycznie, maleńkimi, niewinnymi lecz wyrafinowanymi kroczkami czyni się nas podatnymi na przyjmowanie w życiu szkodliwych, niby „nic nie znaczących kłamstewek”, które jednak w końcowym efekcie rozmieniają nas na grosze… . A jeżeli nawet dostrzegamy, co więcej rozumiemy ich zagrożenie… milczymy. Nie protestujemy, udajemy, „puszczamy oko”. Bo nie chcemy być posądzeni o staroświeckość, kurczowe trzymanie się tradycji podczas gdy świat idzie do przodu, bo tak naprawdę to na nic nie mamy wpływu i niczego nie zmienimy. Bo takie czasy….

Zapominamy, czy nie chcemy pamiętać, że czasy… to MY, że tak zwany „święty spokój” nie może być pretekstem do usypiania w nas sumienia.
Zawsze jest tak, że o porządek trzeba dbać a bałagan jakoś… sam się robi. Trudno w ogrodzie zaobserwować, by życiodajne warzywa wypleniały chwasty. Zawsze jest odwrotnie. Niestety. Zawsze jest tak, że raz wpuszczony do ogrodu chwast, jedno przyzwolone kłamstwo, czy tolerowany grzech, niczym szatan ma wyjątkowe zdolności do zagospodarowywania raz zdobytej przestrzeni… na przyczółku naszej wiary, etyki, religii, kultury, patriotyzmu czy staropolskiego obyczaju.

Dlatego należy pamiętać, czego od nas – za pośrednictwem Apostołów – wymaga Stwórca. Oczekuje czuwania i gotowości. Czyli bycia mądrym przed szkodą, czyniącą ze złotych „nędzne grosze”. Dbania, by nigdy – jak u panien roztropnych – nie zabrakło w zanadrzu… oliwy !


18.06.2013 Jacek Zalewski